• Wpisów:2
  • Średnio co: 2 lata
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 09:47
  • Licznik odwiedzin:1 977 / 2365 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Heloooo moje postępy....jakby to opisać przerwa 3 tygodnie ale nieźle mi idzie no i nie jeżdżę na konie do Budzowa tylko już w moim mieście założyli stadninę dodaję moje fotki:
 

 
Hej moja przygoda zaczęła się 2 tygodnie temu więc tak, wujek na moje 13 urodziny zabrał mnie na konie do Budzów-koloni koło Srebrnej Góry no i już po 4 lekcjach(ponieważ dobrze mi szło)zaczęłam jeździć sama, bez lonży. Minęło już 5 lekcji. Na ostatniej lekcji jeździłam na Hopku no i opowiem wam jak było....Pierwsze chwile były nerwowe, Hopek (konik na którym jechałam)był bardzo posłuszny ale i tak bałam się, że będzie kolizja z innym koniem. No i kolizja była prawie doszło do zderzenia Hopka z innym koniem na lonży na którym jechała moja ciocia upss. Ale potem było nieźle. kłus.....ach tak zapomniałam że na końcu Hopciu nie chciał jechać kłusem po prostu mnie olewał. Ale wiem dla czego pewnie myślał-,,ooo to już koniec jazdy za parę minut. No to zaraz wejdę do boksu żeby zjeść sianko"xd ale ogółem było fajnie